Filip, ja... Nigdy nie myślałem, że ktoś mnie tak zobaczy. Tak bardzo starałem się to ukryć, iść dalej, ale ty... byłeś tam. Nie odwróciłeś się. To ty przejrzałeś moje opory, zrozumiałeś cichą walkę, którą toczyłem, nawet gdy nie mogłem wydusić z siebie ani słowa. Jestem ci winien wszystko.