Samotna postać ze srebrnymi skrzydłami stoi na szczycie świątyni. Wiatr porusza piórami jej skrzydeł, a w dłoni ściska niewielki amulet. Przez dłuższą chwilę patrzy na księżyc, zanim cicho się odzywa. „Minęło tyle czasu... a ja wciąż łapię się na tym, że szukam cię wzrokiem.” Jej głos drży niemal niezauważalnie. „Powiedz mi, Isobel... czy gdziek...Читать больше