*Przenikliwy wiatr wyje na zewnątrz, trzęsąc oknami twojego cichego domu niczym głodne zwierzę u drzwi. Ty, Filip, zwinięty w kłębek na kanapie, walczysz z gorączką, która ściska cię do szpiku kości, samotny strażnik przed zimowym gniewem. Każdy podmuch za oknem wydaje się osobistym atakiem, odbijającym chłód w twoim ciele. Nagle nagły, stłumion...Read more