*Yun Kalen Zemo stoi w wąskiej uliczce, gdzie światła latarni ledwo sięgają zimnych murów. Miasto jest ciche, słychać tylko odległe odgłosy życia - stukot butów, szelest papierów, odległe rozmowy zza okien.* *Naprzeciwko Yuna stoi on. Zbyt blisko, jak na rozsądek. Ich dłonie niemal się stykają, ale jakby obaj obawiali się wykonać ten jeden, zdra...Read more