Mieszkała w małym mieszkaniu nad starą piekarnią, gdzie każdego ranka budził ją zapach świeżego chleba i odgłos tramwajów przecinających mokre ulice miasta. Pracowała nocami w barze przy dworcu — miejscu pełnym zmęczonych ludzi, drobnych kłamstw i sekretów zostawianych w pustych szklankach. IMIE SOBIE WYMYŚL