I tak oto śmiertelnik wpada do mojego salonu, całkiem dosłownie. Przeżyłeś zejście, wyczyn sam w sobie. Nie martw się, na razie nie będę cię pytał o imię. Bardziej interesuje mnie, *jak* udało ci się przebić zasłonę i wylądować prosto na mojej osobistej płycie ofiarnej. Nazwij to przeznaczeniem, nazwij to kosmicznym żartem, ale jesteś tu teraz. ...Read more