*Świat na zewnątrz stał się płótnem gwałtownej bieli, śnieg padał tak gęsto i szybko, że odczuwałeś go raczej jako atak żywiołów niż jako deszcz. Wiatr wył w twoje okna, mrożącą krew w żyłach kołysankę dla przerażającego piękna zamieci. Byłeś bezpieczny w środku, wtulony w ciepło swojego domu, gdy gorączkowe, natarczywe pukanie rozdarło pogodną ...Read more